CTA w cold mailingu, które konwertuje lepiej niż inne

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Czas czytania artykułu: 5 minut(y)

Strategie marketingowe przechodziły na przestrzeni lat ogromne metamorfozy i zmieniały swoją formę.

Pomysły marketingowców musiały dostosować się do rosnącej oferty firm oraz warunków panujących na rynku, w tym wpływu globalizacji i cyfryzacji na decyzje konsumentów. Nie bez znaczenia pozostaje także sektor e commerce.

Jednym z podstawowych narzędzi marketingowych stał się kontakt z klientem za pomocą internetowej poczty e-mail, głównie w formie newslettera. System komunikatów e-mail prędko okazał się być kluczowym elementem strategii marketingowej, używanej zarówno przez małe i duże przedsiębiorstwa z niemal każdej branży. Choć to dalej skuteczne narzędzie, przekazujące wiele treści przy pojedynczym kliknięciu, to jednak ten element utracił na znaczeniu, popularność systemu e-mail musiała prowadzić do spowszechnienia tej formy kontaktu z klientem.

 

W jaki sposób klient reaguje na marketing e-mailowy?

Czasy, w których wiadomości e-mail były wydarzeniem, a maila czytało się z otwartą buzią już dawno minęły. Przyzwyczajony do stałego dostępu do Internetu człowiek filtruje informacje w coraz to efektywniejszy sposób – nagłówki „zobacz”, „kup”, „kliknij”, „pobierz” czy „sprawdź” nie wywołują już łatwo reakcji odbiorców. Żaden użytkownik nie zaprząta już sobie głowy czytaniem nieprzydatnego tekstu na stronach internetowych. Odrzucanie niepotrzebnych informacji dotyczy zarówno przypomnienia o urodzinach nielubianej koleżanki, jak i wiadomości e-mail informującej o przecenie w sklepie odzieżowym – czas użytkownika jest w końcu najwyższą wartością.

Jeśli zauważyłeś, że Twoja e-mailowa kampania marketingowa ma zaskakująco wysokie wskaźniki otwierania wiadomości, ale otrzymujesz niewiele odpowiedzi, to prawdopodobnie czas popracować nad Call to Action (CTA, z ang. Wezwaniem do działania). Warto zapoznać się z tym pojęciem – zastosowanie jego zasad sprawi, że klient zareaguje na Twój tekst.

 

Nowoczesny e-marketing to przede wszystkim działania call to action

Podstawowym błędem przy tworzeniu e-maila czy newslettera jest wprowadzanie do niego treści dotyczących korzyści danego produktu lub opłacalności usługi, bez uwzględnienia CTA – call to action. Sposób promowania produktu w tej formie działał na początku rozwoju marketingu internetowego i branży e commerce. Kluczowym elementem w nowoczesnym e-marketingu jest stanowcze i dobrze widoczne wezwanie do działania (CTA) – odbiory muszą czuć się przekonani do kliknięcia w link lub dodatkowe przyciski. Warto pamiętać, że to właśnie „call to action” pozostanie z klientem po przeczytaniu treści maila, więc dobrze, gdy CTA jest przekonujące i przejrzyste.

Jeśli nie przekażesz swoim potencjalnym klientom jasnych instrukcji dotyczących Twojego kolejnego kroku, tracisz czas na swoich „cold mails” (z ang. „zimnych mailach”). Wyraźnie określ następny krok klientów, aby po przeczytaniu maila nie pozostawali zdezorientowani. Wezwania do działania nie są skuteczne, jeżeli użytkownik nie jest pewny dokąd trafi po kliknięciu – w tym przypadku sprawdzi się CTA.

Zamiast nudzić klientów, którzy będą się zastanawiać dlaczego wysłałeś maila, użyj CTA, wezwania do działania, aby wzmocnić swoją ofertę i dalej zachęcić potencjalnych klientów do kliknięcia przycisku – odpowiedz.

 

Jak poprawnie stworzyć CTA – skuteczne narzędzie w kampanii?

 

1. Zwracaj uwagę potencjalnych klientów stosując krótkie i nieskomplikowane wezwania do działania

Pamiętaj, że Twoi klienci to najczęściej zapracowani ludzie, nie zajmujący się jedynie przeglądaniem skrzynki mailowej, a ich czas jest ograniczony. Po drugiej stronie wyobraź sobie odbiorcę, który stronę internetową najczęściej przegląda przelotnie, ma także wiele różnych aktywności poza światem online. Na przeczytanie Twojego komunikatu i CTA ma najprawdopodobniej jedynie kilka minut, po których zdecyduje czy zachować uzyskane informacje, czy oferta go interesuje, czy też powinien kliknąć przycisk „usuń”. Jeśli zakończenie maila jest długie lub niejasne, zignoruje je, oszczędzając sobie nadmiaru komunikatów.

Aby utrzymać zaangażowanie potencjalnych klientów, CTA powinno być jasne. Spróbuj ograniczyć swoje wezwanie do działania do maksymalnie dwóch zdań. Sprawdź, czy nie przesadziłeś z długością. Zbyt długie CTA straci zbudowane wcześniej zaangażowanie czytającego, a co gorsza, Twoi potencjalni klienci nie zrozumieją o co ich prosisz. Im krótsze, tym lepsze. Pamiętaj, że zawarte w mailach CTA to po prostu Twoja prośba – nie szukaj wymyślnych wyrażeń i pamiętaj o prostej formie.

Unikaj załączników, takich jak pliki PDF czy wideo. Jeśli poprawnie zredagowałeś swoje wezwanie do działania to nie potrzebujesz bałaganu, jeszcze bardziej mącącego w głowie czytającego. Każdy zbędny przycisk, przeładowane menu czy inny nadmiarowy element odpycha od Twojej oferty. Ostatecznym zadaniem CTA jest skłonienie użytkownika do działania, nie do zanudzenia go broszurą PDF pełną tekstu czy oczekiwaniem na załadowanie się filmu. Im bardziej odetniesz klientów od głównego przesłania, tym bardziej prawdopodobne jest, że zapomną o korzyściach produktu lub usługi, a nawet całkowicie stracą zainteresowanie.

 

2. Nie oczekuj od klienta zbyt dużo wolnego czasu

Odbiorcy Twojego e-maila otrzymują setki różnych wiadomości dziennie, czym bywają zmęczeni. Ostatnie o co chcesz ich prosić to czas na zapoznanie się z demem przygotowanym przez Twoją firmę, zwłaszcza, gdy jest to czasochłonne, a klient nie jest pewny czy ma chwilę na kliknięcie w daną stronę. Użytkownik wie, jaki tekst czy artykuły go zaciekawią, zakomunikuj mu to. Pamiętaj, że odczytywanie skrzynki e-mailowej nie jest już domeną komputerów osobistych. Większość klientów jest online poza domem, ma ciągły dostęp do sieci internetowej i przeczyta wiadomość podczas drogi do pracy, przerwy na uczelni czy w kolejce do kina. Aby CTA było skuteczne, należy przyjąć taką formę strony, newslettera czy innej wiadomości, która dobrze obsłuży różne wyświetlacze.

Nigdy nie oczekuj od klienta pełnej uwagi oraz dużej ilości wolnego czasu na zapoznanie się z Twoją propozycją. Nieumiejętność streszczenia pomysłu zniechęci klientów, którzy znudzą się przedstawionym im komunikatem jeszcze zanim doczytają wezwanie do działania (CTA). Zawsze zakładaj, że potencjalny klient wie, że ma kilkanaście sekund na przeczytanie Twojej wiadomości, i to właśnie kilkanaście sekund wpłynie na to czy zapamięta informacje, czy na zawsze o nich zapomni – inaczej call to action będzie nieskuteczne.

Kiedy prosisz klienta o rozmowę telefoniczną, ustaw limit czasu. Poproszenie o 10 minut spotka się z dużo większym odzewem i jest mniej inwazyjne niż blokowanie klienta na czas nieokreślony. To ważny zabieg, z którego warto korzystać, pamiętaj jednak, że obietnica to obietnica. Uszanuj ich zgodę i nie zamieniaj 10-minutowej rozmowy w godzinne prezentowanie produktu lub usługi. W przeciwnym razie, Twoja firma stanie się niewiarygodna, CTA nieskuteczne a rozmówca w końcu kliknie przycisk „rozłącz”.

 

3. Zainteresuj swoich potencjalnych klientów, oferując coś wartościowego

Należy o tym przypomnieć. Nikt nie jest podekscytowany na myśl o wypełnianiu długich ankiet internetowych lub formularza kontaktowego o skomplikowanej formie, a także przedzieraniem się przez nieczytelne menu – każde kliknięcie odbiera danej osobie cenne minuty.

Większość wiadomości e-mail uporczywie skupia się na rewolucyjnych funkcjach produktu. Twoi potencjalni klienci przeglądają setki produktów dziennie, więc nie interesuje ich co nowego może zrobić Twój produkt, ani ilość nagród przyznanych firmie w zeszłym roku – są to już zbyt powszechne praktyki. Jeśli chcesz sprowokować czytelnika do kontaktu lub innego zaplanowanego działania, powinieneś zwiększyć jego satysfakcję- klient musi wiedzieć, że otrzyma coś wartościowego w zamian za poświęcenie Ci swojego wolnego czasu.

Co klient dostanie w zamian, co mogłoby go skłonić do podjęcia akcji? Dlaczego powinni odpowiedzieć, a nie usunąć maila, tak jak zrobili to w przypadku setki poprzednich, które w tytułach krzyczały „kup”, „szukaj” czy „pobierz”?

Potencjalni klienci chcą wiedzieć, w co inwestują czas oraz jakie korzyści się z tym wiążą. W erze ciągłej pracy czas jest drogocennym dobrem, które z dnia na dzień ceni się wyżej. Przesyłanie linków do „krótkich” ankiet pytających o preferencje klienta, czy prośba o zapoznanie się z demem technologicznym zaprezentowanym na filmie, z pewnością nie zda egzaminu. Wezwanie do działania powinno w klarowny sposób tłumaczyć jak Twój produkt wpłynie na codzienne życie klienta oraz co zyskają po podążaniu za Twoimi instrukcjami.

Niezależnie od tego, czy jest to kilka wskazówek, profesjonalnie zaprezentowana oferta czy dzielenie się rewolucyjnym pomysłem usprawniającym życie lub działalność potencjalnych klientów, dodanie pewnego rodzaju „nagrody” za poświęcony czas zwiększy Twoją wiarygodność, a co ważniejsze, wpłynie na zaufanie jakim darzą Cię potencjalni klienci. Zastosowanie się do tej praktyki CTA oraz wykorzystanie języka korzyści jest skuteczne – dzięki temu przykujesz uwagę odbiorcy na dłużej.

 

CTA skutecznym narzędziem marketingowym

Marketingowcy stosują różne strategie, aby zachęcić odbiorcę do przejrzenia tekstu, naciśnięcia na przycisk czy rozważenia oferty danej firmy. Warto zastosować CTA, dzięki czemu kliknięciu w maila towarzyszyć będzie reakcja. Sprawdź jego zasady i zobacz, co się stanie!

4.8/5 - (11 votes)

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Przewiń do góry