CTA w cold mailingu, które konwertuje lepiej niż inne


Czas czytania artykułu: 4 minut(y)

Strategie marketingowe przechodziły na przestrzeni lat ogromne metamorfozy.

Pomysły marketingowców musiały dostosować się do warunków panujących na rynku, w tym rosnącego wpływu globalizacji i cyfryzacji na decyzje komercyjne konsumentów.

Jednym z podstawowych narzędzi marketingowych stał się kontakt z klientem za pomocą poczty e-mail. Mimo małego stażu na arenie marketingowej, system e-mail prędko okazał się być kluczowym elementem strategii marketingowej, używanej zarówno przez małe przedsiębiorstwa i międzynarodowe korporacje. Tak ogromna popularność systemu e-mail musiała jednak prowadzić do spowszechnienia tej formy kontaktu z klientem.

 

W jaki sposób klient reaguje na marketing e-mailowy?

Czasy, w których przychodzące wiadomości e-mail były wielkim wydarzeniem, a każdego maila czytało się z otwartą buzią już dawno minęły. Przyzwyczajony do stałego dostępu do Internetu człowiek filtruje przekazywane informacje w coraz to efektywniejszy sposób. Odrzucanie niechcianych lub niepotrzebnych informacji dotyczy zarówno przypomnienia o urodzinach nielubianej koleżanki i wiadomości e-mail informującej o nowej przecenie w sklepie odzieżowym.

Jeśli zauważyłeś, że Twoja kampania marketingowa prowadzona e-mailowo ma zaskakująco wysokie wskaźniki otwierania wiadomości, ale nie otrzymujesz prawie żadnych odpowiedzi, to prawdopodobnie czas na popracowanie nad tzw. Call to Action (z ang. Wezwaniem do działania).

 

Nowoczesny e-marketing to przede wszystkim CTA

Podstawowym błędem przy tworzeniu treści e-maila jest obsesja na punkcie wprowadzania do niego treści dotyczących korzyści i funkcji danego produktu lub opłacalności prezentowanej usługi. Taki sposób promowania produktu działał na samym początku rozwoju marketingu internetowego. Kluczowym elementem e-mail w nowoczesnym e-marketingu jest stanowcze i dobrze widoczne wezwanie do działania (CTA). Pamiętaj, że to właśnie „call to action” pozostanie z klientem po przeczytaniu treści maila, więc dobrze, gdy jest niezwykle przekonujące i krystalicznie przejrzyste.

Jeśli nie przekażesz swoim potencjalnym klientom jasnych instrukcji dotyczących Twojego kolejnego kroku, tracisz czas na swoich „cold mails” (z ang. „zimnych mailach”). Wyraźnie określ następny krok, który przygotowałeś dla potencjalnych klientów, aby po przeczytaniu maila nie pozostawali zdezorientowani lub niezainteresowani.

Sprawdź również:  Proces sprzedaży - czym jest i jakie ma etapy

Zamiast nudzić i dezorientować klientów, którzy będą się zastanawiać dlaczego wysłałeś danego maila, użyj wezwania do działania, aby wzmocnić swoją ofertę i zachęcić potencjalnych klientów do odpowiedzi.

 

Jak poprawnie stworzyć CTA w kampanii?

 

1. Zwracaj uwagę potencjalnych klientów stosując krótkie i nieskomplikowane CTA

Pamiętaj, że Twoi klienci to zapracowani ludzie, nie zajmujący się jedynie przeglądaniem skrzynki mailowej. Na przeczytanie Twojego komunikatu mają najprawdopodobniej jedynie kilka minut, po których zdecydują czy zachować uzyskane informacje czy kliknąć przycisk „usuń”. Jeśli zakończenie maila jest zbyt długie lub niejasne, zignorują je.

Aby utrzymać pełne zaangażowanie potencjalnych klientów, CTA powinno być jasne i klarowne. Spróbuj ograniczyć swoje wezwanie do działania do maksymalnie jednego lub dwóch zdań. Zbyt długie CTA straci zbudowane wcześniej zaangażowanie czytającego, a co gorsza, Twoi potencjalni klienci nie zrozumieją o co właściwie ich prosisz. Im krótsze, tym lepsze. Pamiętaj, że zawarte w mailach CTA to po prostu Twoja prośba.

Unikaj dołączania załączników, takich jak pliki PDF czy pliki wideo. Jeśli poprawnie zredagowałeś swoje wezwanie do działania to nie potrzebujesz dodatkowego bałaganu, jeszcze bardziej mącącego w głowie czytającego. Ostatecznym zadaniem CTA jest skłonienie klienta do działania, nie do zanudzenia go broszurą PDF czy oczekiwaniem na załadowanie się filmu. Im bardziej odetniesz klientów od głównego przesłania, tym bardziej prawdopodobne jest, że zapomną o korzyściach Twojego produktu lub usługi, a nawet całkowicie stracą zainteresowanie.

 

2. Nie oczekuj od klienta zbyt dużo wolnego czasu

Odbiorcy Twojego e-maila otrzymują setki wiadomości dziennie. Ostatnie o co chcesz ich prosić to czas na m.in. zapoznanie się z demem przygotowanym przez Twoją firmę, zwłaszcza, gdy zapoznanie się z nim jest czasochłonne, a klient nie jest pewny czy go to interesuje. Pamiętaj, że odczytywanie skrzynki e-mailowej nie jest już domeną komputerów osobistych. Lwia część potencjalnych klientów przeczyta wiadomość podczas drogi do pracy, przerwy na uczelni czy w kolejce do kina.

Nigdy nie oczekuj od klienta pełnej uwagi oraz dużej ilości wolnego czasu na zapoznanie się z Twoją propozycją. Nieumiejętność streszczenia swojego pomysłu zniechęci potencjalnych klientów, którzy znudzą się przedstawionym im komunikatem jeszcze zanim doczytają  wezwanie do działania (CTA). Zawsze zakładaj, że potencjalny klient ma kilkanaście sekund na przeczytanie Twojej wiadomości, i to właśnie kilkanaście sekund wpłynie na to czy postanowi zapamiętać informacje, czy na zawsze o nich zapomnieć.

Sprawdź również:  Jak rozmawiać z trudnym klientem?

Zamiast prosić klienta o rozmowę telefoniczną na czas nieokreślony, ustaw limit czasu na potencjalną rozmowę. Poproszenie o 10 minut wolnego czasu spotka się z dużo większym odzewem i jest mniej inwazyjne niż blokowanie klienta na czas nieokreślony. Pamiętaj jednak, że obietnica to obietnica. Uszanuj ich zgodę i nie zamieniaj 10-minutowej rozmowy w godzinne prezentowanie produktu lub usługi.

 

3. Zainteresuj swoich potencjalnych klientów, oferując coś wartościowego

Niestety, należy o tym przypomnieć. Nikt nie jest podekscytowany na myśl o wypełnianiu długich ankiet lub jeszcze dłuższego formularza kontaktowego.

Większość wiadomości e-mail zbyt uporczywie skupia się na omawianiu rewolucyjnych funkcji produktu. Twoi potencjalni klienci przeglądają setki takich produktów dziennie, więc nie interesuje ich co nowego może zrobić Twój produkt, ani ilość nagród przyznanych Twojej firmie w zeszłym roku. Jeśli chcesz sprowokować czytelnika do kontaktu lub innego zaplanowanego przez Ciebie działania, klient wiedzieć, że otrzyma coś wartościowego w zamian za poświęcenie Ci trochę swojego wolnego czasu.

Co klient dostanie w zamian? Dlaczego powinni odpowiedzieć, a nie usunąć maila, tak jak zrobili to w przypadku setki poprzednich?

Potencjalni klienci chcą wiedzieć, w co inwestują kilka minut swojego życia oraz jakie korzyści się z tym wiążą. W erze ciągłej pracy czas jest niezwykle drogocennym dobrem, które z dnia na dzień ceni się coraz wyżej. Przesyłanie linków do „krótkich” ankiet pytających o preferencje klienta, czy prośba o zapoznanie się z demem technologicznym zaprezentowanym na filmie, z pewnością nie zda swojego egzaminu. Twoje wezwanie do działania powinno w klarowny sposób tłumaczyć jak Twój produkt wpłynie na codzienne życie klienta oraz co zyskają po podążaniu za Twoimi instrukcjami.

Niezależnie od tego, czy jest to kilka krótkich wskazówek, czy dzielenie się rewolucyjnym pomysłem usprawniającym życie lub działalność gospodarczą potencjalnych klientów, dodanie pewnego rodzaju „nagrody” za poświęcony Tobie czas zwiększy Twoją wiarygodność, a co ważniejsze, wpłynie na zaufanie jakim darzą Cię potencjalni klienci.


Przewiń do góry